Jak przewieźć ule z pszczołami? Poradnik krok po kroku

Jak przewieźć ule z pszczołami

Jak przewieźć ule z pszczołami? Poradnik krok po kroku

9 minut czytania

Przewiezienie uli z pszczołami to jedno z trudniejszych zadań w pszczelarstwie – wymaga dobrego przygotowania technicznego, właściwego doboru terminu i znajomości biologii rodziny pszczelej. Większość strat podczas transportu nie wynika z uszkodzeń mechanicznych, lecz z przegrzania zamkniętej rodziny, które może nastąpić szybciej, niż się wydaje. Ten artykuł przeprowadzi cię przez cały proces – od oceny rodziny przed wyjazdem, przez zabezpieczenie ula, aż po postępowanie po rozładunku.

Najważniejsze informacje z tego artykułu:

  • Transport pszczół obciąża rodzinę przede wszystkim termicznie, dlatego wentylacja i pora przewozu mają decydujące znaczenie dla bezpieczeństwa rodziny.
  • Ule należy przewozić nocą lub wczesnym rankiem, po zamknięciu wylotków siatką, z ramkami ustawionymi równolegle do kierunku jazdy.
  • Każdy ul trzeba spiąć pasem transportowym obejmującym dennicę, wszystkie korpusy i daszek, a całość unieruchomić na platformie pojazdu.
  • Przed transportem należy usunąć ciężkie plastry z miodem i świeży nakrop, które podczas hamowania mogą się oderwać lub doprowadzić do przegrzania rodziny.
  • Przewóz pszczół poza granice powiatu wymaga zgłoszenia do powiatowego lekarza weterynarii i posiadania świadectwa zdrowia rodzin pszczelich.

Jak przewieźć ule z pszczołami – kompletny przewodnik krok po kroku

Bezpieczny przewóz pszczół zaczyna się na kilka dni przed wyjazdem. Poniżej opisuję cały proces w kolejności, w jakiej należy go realizować.

Ocena rodziny i ula przed transportem

Kilka dni przed transportem oceń każdą rodzinę z osobna. Sprawdź:

  • siłę rodziny i liczbę obsiadanych ramek,
  • stan matki i obecność czerwiu,
  • zapas pokarmu,
  • ciężar nadstawek i zawartość plastrów,
  • stabilność ramek w korpusie,
  • stan techniczny dennicy, korpusów, daszka i uchwytów,
  • szczelność ula po zamknięciu,
  • obecność objawów chorób i nadmierny osyp.

Do transportu nie kwalifikuj rodzin z podejrzeniem choroby zakaźnej, rodzin skrajnie słabych ani uli z uszkodzonymi korpusami. Przemieszczanie materiału pszczelarskiego z pasiek objętych podejrzeniem choroby może być administracyjnie zakazane i obejmuje pszczoły, matki, plastry, ule oraz wyposażenie.

Przygotowanie ula – co usunąć, co wzmocnić

Wyjmij ciężkie plastry z miodem i plastry pełne świeżego, niezasklepionego nakropu. To nie jest tylko kwestia ciężaru – ciężki plaster ma dużą bezwładność i przy gwałtownym hamowaniu może wyrwać się z wręgów albo odkształcić, nawet jeśli sam ul pozostaje nieruchomy. Szczególnie niebezpieczne są jasne, świeżo odbudowane plastry, które są mniej stabilne mechanicznie niż stare, ciemne plastry z czerwiem.

Ule po intensywnym pożytku nektarowym lub spadziowym bywają bardziej niestabilne wewnętrznie, niż sugeruje sama liczba korpusów. Częściowo niezasklepiony nakrop rozlewa się podczas kołysania i może prowadzić do przegrzania rodziny.

Nie wkładaj do ula żadnych otwartych pojemników z wodą ani ramek z wodą. Podniesienie wilgotności w zamkniętym ulu pogarsza bilans cieplny i sprzyja kondensacji – wody nie zastąpią wentylacji, a stworzą dodatkowe problemy.

Jak zamknąć wylotek i zadbać o wentylację ula?

Wylotek zamknij siatką wentylacyjną, która uniemożliwia wydostanie się pszczół, ale zapewnia swobodny przepływ powietrza na całej swojej powierzchni. Nie wciskaj kawałka siatki wyłącznie w szczelinę wylotka – jeśli ogranicza to światło otworu, pszczoły gromadzą się przy jednym punkcie i dochodzi do zatoru. Lepszym rozwiązaniem jest rama transportowa z metalową siatką, obejmująca całą przednią ścianę albo osiatkowana dennica połączona z siatkowaną powałką.

Optymalny układ wentylacyjny dla ula wielokorpusowego:

  • osiatkowana dennica zapewniająca przepływ od dołu,
  • siatkowana powałka lub rama transportowa zamiast szczelnej powałki,
  • wolna przestrzeń ponad ramkami,
  • brak szczelnej plandeki bezpośrednio na ulach,
  • odstępy między rzędami uli na platformie pojazdu.

Zwróć uwagę, że ule z osiatkowaną dennicą znoszą transport wyraźnie lepiej niż ule zamknięte szczelnie – ale tylko wtedy, gdy siatka nie jest zasłonięta podłogą przyczepy, pasami mocującymi, folią lub sąsiednim ulem. Sprawdź to przed wyjazdem.

Wentylacja to nie parametr, który zawsze należy maksymalizować. Badania modelowe wskazują, że otwarcie górnej wentylacji może wielokrotnie zwiększać utratę ciepła, co przy chłodnych nocach i małych rodzinach staje się problemem. Małe rodziny – na przykład odkłady – są bardziej podatne na wychłodzenie niż na przegrzanie, dlatego wentylację dobieraj do siły rodziny i temperatury otoczenia.

Wskazówka: Jeśli przewozisz ul z brodzącymi pszczołami wieczorem, nie zagarnij ich mechanicznie do środka bez wcześniejszego zapewnienia lepszej wentylacji – broda często oznacza, że rodzina jest już przeciążona termicznie i dodanie pszczół do zamkniętego, źle wentylowanego ula grozi uduszeniem.

Jak spiąć i unieruchomić ule na pojeździe?

Pas transportowy musi obejmować cały zestaw pionowo – dennicę, wszystkie korpusy i daszek. Samo obwiązanie korpusów nie zabezpiecza dennicy przed przesunięciem, co jest jedną z częstszych przyczyn masowego wyjścia pszczół podczas jazdy. Taśma powinna stabilizować cały stos, ale nie może deformować ścian ula.

SPRAWDŹ:  Jakie rękawice wybrać do pracy przy pszczołach? Poradnik

Ule ustaw:

  • na stabilnej, równej platformie z antypoślizgową powierzchnią,
  • z ramkami ustawionymi równolegle do kierunku jazdy – siły działające przy hamowaniu są wtedy mniej destrukcyjne dla plastrów niż przy orientacji prostopadłej,
  • w jednakowej orientacji ramek we wszystkich ulach – mieszanie ustawień zwiększa ryzyko uszkodzeń w części rodzin,
  • z wylotkami skierowanymi na zewnątrz lub do przewiewnego korytarza,
  • z zachowaniem odstępów między rzędami dla przepływu powietrza,
  • z dala od gorących elementów pojazdu i układu wydechowego.

Użyj ograniczników bocznych i oddzielnych pasów dla każdego rzędu. Plandeka chroniąca przed słońcem i deszczem nie może szczelnie owijać uli – działa wtedy jak komora cieplna. Jeśli ją stosujesz, odsuń ją od siatek wentylacyjnych i umożliw swobodny przepływ powietrza pod nią.

Ze swojego doświadczenia wiem, że warto poświęcić kilka minut na próbę obciążeniową – przejechać 200–300 metrów, zahamować i sprawdzić, czy żaden pas się nie poluzował. Zrobiłem to kiedyś po długim nocnym załadunku i przy pierwszym hamowaniu środkowy rząd uli przesunął się o kilkanaście centymetrów. Lepiej to wychwycić na placu niż po kilku kilometrach na drodze.

Kiedy można przewozić pszczoły?

Załadunek i rozładunek wykonuj po zmroku lub bardzo wcześnie rano – gdy większość pszczół jest w ulu, a temperatura jest niższa. To nie tylko kwestia komfortu pracy, lecz też bezpieczeństwa: mniej pszczół pozostaje poza ulem i mniejsze jest ryzyko utraty lotnej pszczoły.

Latem:

  • planuj jazdę nocą,
  • unikaj postoju na słońcu i w korku,
  • nie zostawiaj załadowanego pojazdu z wyłączonym silnikiem w pełnym słońcu nawet na chwilę,
  • sprawdzaj prognozę pogody na całej trasie, nie tylko w miejscu wyjazdu i przyjazdu,
  • zapewnij możliwość szybkiego rozładunku na wypadek gwałtownego wzrostu temperatury.

Najgroźniejszy dla rodziny nie jest sam ruch pojazdu, lecz postój. Podczas jazdy strumień powietrza wspomaga odprowadzanie ciepła przez siatki wentylacyjne. Po zatrzymaniu chłodzenie konwekcyjne zanika, a promieniowanie słoneczne może w krótkim czasie podnieść temperaturę ula do poziomu śmiertelnego dla czerwiu i pszczół. Krótki postój w korku w upał bywa groźniejszy niż kilkadziesiąt kilometrów płynnej jazdy – planuj trasę tak, jak planuje się transport zwierząt, nie zwykłego ładunku.

Zimą ogranicz przeciąg, ale nie zamykaj ula hermetycznie. Rodziny z dużą ilością czerwiu i małe rodziny są wrażliwe na wychłodzenie. Celem jest kontrolowany przepływ powietrza bez bezpośredniego nawiewu na kłąb zimowy.

Przy nocnym załadunku pamiętaj, że światło latarki czołowej silnie przyciąga pszczoły wydostające się z uli – używaj słabego, rozproszonego światła roboczego albo czerwonego oświetlenia, które pszczoły postrzegają jako ciemność.

Przy ocenie warunków transportu nie kieruj się wyłącznie temperaturą powietrza. Wysoka wilgotność, brak wiatru, czarny dach ula i nagrzana skrzynia samochodu mogą stworzyć warunki krytyczne nawet przy 22–25°C.

Wskazówka: Dymienie przed zamknięciem wylotka przy długim transporcie może przynieść odwrotny skutek – pszczoły pobierają miód na zapas, podnoszą metabolizm i generują więcej ciepła niż spokojnie zamknięta rodzina. Przy krótkich przewozach dym jest dopuszczalny, przy trasach trwających kilka godzin lepiej zrezygnować.

Na jaką odległość można przewozić pszczoły?

Technicznie rzecz biorąc, odległość transportu nie jest ograniczona – pszczoły przewozi się na kilkadziesiąt i kilkaset kilometrów, szczególnie w wędrówkowej gospodarce pasiecznej. Dane ze słoweńskich rejestrów migracji uli z lat 2014–2022 wskazują, że średni skumulowany dystans przemieszczenia pojedynczego ula w sezonie wynosił około 578 km, przy czym najbardziej aktywne pasieki przekraczały 1700 km. Ograniczeniem nie jest odległość sama w sobie, lecz liczba przewozów i czas trwania transportu.

Raport branżowy z 2025 roku wykazał, że wraz ze wzrostem liczby przewozów w sezonie rośnie śmiertelność rodzin. Ograniczenie liczby przewozów do mniej niż sześciu w roku i unikanie bardzo długich jednorazowych tras istotnie obniża straty.

Osobna kwestia dotyczy orientacji pszczół po przestawieniu ula. Zbieraczki zapamiętują położenie ula i wracają na poprzednie miejsce. Jeśli przewozisz ul na odległość mniejszą niż 3–4 km, część lotnej pszczoły wróci na stare stanowisko i zostanie stracona. Powszechnie przyjmuje się, że bezpieczna odległość, przy której pszczoły nie wracają, wynosi około 7 km – choć zależy to od ukształtowania terenu, przeszkód terenowych i siły rodziny. Przy krótkim przestawianiu ula bezpieczniejsze jest stopniowe przesuwanie go o mniejsze odcinki lub czasowe zamknięcie z wymuszeniem reorientacji. Warto też wiedzieć, że przeniesienie ula o kilkaset metrów może spowodować większe straty lotnej pszczoły niż przewóz o kilka kilometrów.

SPRAWDŹ:  Czy można hodować pszczoły na działce? Prawo, odległości i formalności

Badanie obserwacyjne z udziałem rodzin przeniesionych o około 26 km wykazało, że relokacja nie pogorszyła wydajności zbierania pożytku – pszczoły szybko się reorientowały i nie wykazywały trwałych różnic w porównaniu z rodzinami stacjonarnymi. Kwestia, jak wprowadzić pszczoły do ula po transporcie, jest osobnym zagadnieniem, ale sposób otwierania wylotka po przyjeździe bezpośrednio wpływa na to, ile pszczół zostanie przy rodzinie.

Co sprawdzić podczas jazdy i jak reagować na sygnały alarmowe?

Po kilkunastu pierwszych kilometrach zatrzymaj się w cieniu i sprawdź:

  • czy ule nie przesunęły się,
  • czy pasy nie poluzowały się,
  • czy siatki wentylacyjne nie są zatkane pszczołami,
  • czy nie ma masowego gromadzenia się pszczół przy wentylacji,
  • czy nie pojawia się wilgoć lub wyciek z ula,
  • czy żaden ul nie emituje intensywnego, nietypowego dźwięku.

Kontrola musi być krótka, bo każdy postój w ciepły dzień zwiększa ryzyko przegrzania. Planuj kontrole razem z tankowaniem lub innymi przystankami i zawsze zatrzymuj się w cieniu.

Warto stosować rejestratory temperatury umieszczone w kilku reprezentatywnych ulach – najsilniejszym, najsłabszym, w środku ładunku i na krawędzi platformy. Środkowe ule mają często gorszy przepływ powietrza niż skrajne i jako pierwsze narażone są na przegrzanie. Temperatura powietrza na zewnątrz nie oddaje rzeczywistych warunków wewnątrz ula – szczególnie przy dużym zagęszczeniu i słabej wentylacji.

Jeśli pszczoły masowo gromadzą się na zewnątrz siatki, tworzą gęsty kłąb i z ula wydobywa się intensywne buczenie, traktuj to jako sygnał przegrzania lub niedostatecznej wentylacji. Zdejmij szczelną plandekę, zwiększ przepływ powietrza i możliwie szybko przejedź do cienia. Zewnętrzne zwilżanie siatki lub delikatne zraszanie może wspomóc chłodzenie przez odparowanie wody, ale nie wlewaj wody do wnętrza ula.

Co zrobić po przyjeździe na nowe stanowisko?

Ustaw ule na stabilnych podstawkach, zachowując docelową orientację. Nie otwieraj wylotków od razu w pełnym słońcu, jeśli rodzina jest wzburzona – stopniowe otwarcie ogranicza gwałtowne wylatywanie i zmniejsza ryzyko kłębienia się pszczół przy wejściu do ula.

Każdy ul obserwuj osobno. Sygnały wymagające natychmiastowej reakcji:

  • brak wylotu pszczół – może oznaczać zablokowany wylotek lub padniętą rodzinę,
  • masowe leżenie pszczół przed wylotkiem – sygnał przegrzania lub uduszenia,
  • silne wachlowanie przy wylotku – problem z wentylacją wewnątrz ula,
  • wilgoć lub wyciek z ula – rozlany nakrop lub kondensacja,
  • nietypowy, głośny hałas – wzburzenie rodziny lub brak matki.

Przed każdą inną diagnozą sprawdź, czy wylotek nie jest zablokowany martwymi pszczołami, czy ramki nie przesunęły się i czy wentylacja działa. Po transporcie warto sprawdzić też, czy w uliczkach nie ma martwych pszczół blokujących przepływ powietrza – rodzina może sprawiać wrażenie spokojnej z zewnątrz, a wewnątrz mieć ograniczoną cyrkulację.

Nie wykonuj pełnego przeglądu wszystkich rodzin bezpośrednio po rozładunku. Rozbieranie gniazda zwiększa stres i ryzyko rabunku. Ogranicz kontrolę do obserwacji wylotka, wentylacji i stabilności ula. Pełny przegląd przeprowadź po kilku godzinach lub następnego dnia.

Z mojej praktyki: po jednym z dłuższych przewozów rodziny wyglądały zewnętrznie spokojnie, ale przy przeglądzie po kilku godzinach okazało się, że w dwóch ulach zablokowane były uliczki martwymi pszczołami. Jeden z uli miał też lekko przesunięty środkowy korpus. Żadna z tych usterek nie była widoczna od razu po rozładunku – dlatego zawsze warto zajrzeć do środka przynajmniej kilka godzin po przyjeździe.

Warto też pamiętać, że badania nad fizjologią pszczół transportowanych (eksperyment w trzech stanach USA) wykazały zmniejszony rozwój gruczołów gardzielowych u pszczół z rodzin transportowanych w porównaniu z pszczołami ze stacjonarnych pasiek. Oznacza to, że przez kilka dni po transporcie zdolność robotnic do karmienia larw może być ograniczona – dobra kondycja rodziny przed wyjazdem i zapewnienie obfitego pokarmu po przyjeździe łagodzą te skutki.

Jakie formalności obowiązują przy przewozie pszczół w Polsce?

Przed przewozem pszczół na teren innego powiatu należy zgłosić ten zamiar do powiatowego lekarza weterynarii właściwego dla miejsca docelowego. Wymagane jest również świadectwo zdrowia rodzin pszczelich. Szczegółowe wymogi mogą się różnić w zależności od statusu zdrowotnego obszaru, rodzaju przemieszczenia i aktualnych decyzji weterynaryjnych – dlatego przed wyjazdem bezpośrednio skontaktuj się z powiatowym lekarzem weterynarii zarówno w miejscu wyjazdu, jak i przeznaczenia.

Nie opieraj procedury wyłącznie na krążącej w środowisku pszczelarskim informacji o progu 50 km. Ten próg pojawia się w starszych materiałach poradnikowych, ale aktualne wymogi administracyjne mogą być inne i zmieniać się w zależności od sytuacji epizootycznej.

Przy przemieszczaniu pszczół między krajami Unii Europejskiej zastosowanie mają trzy akty prawne:

  • Rozporządzenie UE 2016/429 – ogólne wymogi zdrowia zwierząt,
  • Rozporządzenie delegowane UE 2020/688 – szczegółowe wymagania dotyczące pszczół,
  • Rozporządzenie wykonawcze UE 2021/403 – wzory świadectw zdrowia.
SPRAWDŹ:  Jak wprowadzić pszczoły do ula – krok po kroku

Międzynarodowy przewóz jest zdecydowanie bardziej restrykcyjny niż krajowa wędrówka pasieki. Przepisy unijne regulujące wprowadzanie pszczół na teren UE dopuszczają określone kategorie przesyłek – głównie matki pszczele i trzmiele – a opakowania muszą być nowe i wolne od kontaktu z pszczołami oraz czerwiem. Regulacje te mają ograniczać ryzyko zawleczenia małego chrząszcza ulowego Aethina tumida i roztoczy Tropilaelaps. Jeśli planujesz np. połączenie rojów pszczelich po transporcie z innego regionu, formalności warto załatwić z odpowiednim wyprzedzeniem.

Wskazówka: Jeśli planujesz wędrówkę pasieki do innego powiatu, weź pod uwagę, że raport branżowy z 2025 roku wskazuje na silny negatywny związek między liczbą przewozów w sezonie a przeżywalnością rodzin. Ograniczenie liczby przeprowadzek do mniej niż sześciu rocznie i unikanie bardzo długich tras jednorazowych przekłada się bezpośrednio na niższą śmiertelność rodzin i lepszy wynik ekonomiczny pasieki.

Najczęstsze błędy przy transporcie pszczół

Przez 25 lat pracy z pasiekami obserwowałem te same błędy wracające sezon po sezonie. Większość z nich dotyczy wentylacji lub terminu załadunku. Oto błędy, które niosą ze sobą największe ryzyko:

  • Szczelne zamknięcie ula bez siatki wentylacyjnej – rodzina dusi się we własnym cieple.
  • Zakrycie uli nieprzepuszczalną plandeką – efekt komory cieplnej, szczególnie groźny przy słabej wentylacji bocznej.
  • Postój na słońcu – załadowany pojazd nagrzewa się szybciej, niż można się spodziewać.
  • Ustawienie ramek prostopadle do kierunku jazdy – gwałtowne hamowanie może oderwać plastry lub zmiażdżyć pszczoły.
  • Brak spięcia całego ula jednym pasem obejmującym dennicę – dennica się odsuwa i pszczoły masowo wychodzą.
  • Transport z dużą ilością świeżego nakropu – rozlewa się, podnosi wilgotność i może wywołać zaparzenie.
  • Dymienie tuż przed zamknięciem przy długim transporcie – pszczoły pobierają miód, podnoszą metabolizm, generują więcej ciepła.
  • Wkładanie wody do ula – podnosi wilgotność i pogarsza bilans cieplny.
  • Brak wcześniejszego kontaktu z powiatowym lekarzem weterynarii – brak dokumentów może uniemożliwić umieszczenie uli na nowym stanowisku.

Przy przenoszeniu pszczół z ula warszawskiego do wielkopolskiego lub przy innych zmianach systemu ula warto dodatkowo zaplanować transport tak, żeby rodzina miała możliwość stabilizacji przed kolejną ingerencją. Czas regeneracji po transporcie, szczególnie długim, jest ważny – badanie opublikowane w Sociobiology 2022 wykazało, że nawet krótki transport (1–2 godziny) powoduje wyraźną aktywację genów odpornościowych, choć przy prawidłowej organizacji nie musi przekładać się na wzrost śmiertelności pszczół ani zahamowanie wzrostu rodziny.

Podsumowanie

Przewiezienie uli z pszczołami bezpiecznie i bez strat wymaga przygotowania rodzin, właściwej wentylacji, dobrego unieruchomienia ładunku i odpowiedniego terminu jazdy. Zagrożeniem jest przede wszystkim przegrzanie podczas postoju, a nie sam ruch pojazdu – dlatego nocny transport, siatka wentylacyjna i brak szczelnych plandek mają tu pierwszorzędne znaczenie. Przed wyjazdem poza teren powiatu skontaktuj się z powiatowym lekarzem weterynarii i zadbaj o wymagane dokumenty. Po przyjeździe obserwuj rodziny przez kilka godzin, zanim wykonasz pełny przegląd.

Przewóz uli z pszczołami

FAQ

Q: Czy można przewieźć ul z pszczołami osobowym samochodem?

A: Tak, jeśli ul jest odpowiednio zamknięty siatką i spiąty. Ważne, żeby zachować dostęp do świeżego powietrza w kabinie i unikać jazdy z pszczołami w nagrzanym samochodzie bez klimatyzacji.

Q: Jak długo pszczoły mogą wytrzymać zamknięte w ulu podczas transportu?

A: Zależy od temperatury i wentylacji. Przy dobrej siatce i nocnej jeździe rodzina może bezpiecznie przebyć kilka godzin; przy wysokich temperaturach i słabej wentylacji ryzyko przegrzania pojawia się już po 30–60 minutach postoju.

Q: Czy pszczoły trzeba karmić przed transportem lub po nim?

A: Przed transportem rodzina powinna mieć wystarczający zapas pokarmu w ulu. Po przyjeździe, szczególnie przy słabym pożytku, warto dokarmić – dobra kondycja pokarmowa łagodzi skutki stresu transportowego.

Q: Czy można przewieźć ul z pszczołami przyczepą otwartą?

A: Tak, przyczepa otwarta jest często lepszym rozwiązaniem niż zamknięta skrzynia, bo zapewnia lepszą wymianę powietrza. Trzeba jednak zabezpieczyć ule przed deszczem i bezpośrednim nasłonecznieniem oraz starannie unieruchomić ładunek.

Q: Co zrobić z pszczołami, które nie wróciły do ula przed zamknięciem wylotka?

A: Pszczoły pozostające poza ulem zostaną utracone. Żeby zminimalizować ich liczbę, zamykaj wylotek po zmroku, gdy lotna pszczoła wróciła do ula, a załadunek planuj na godziny nocne lub wczesnoporanne.

Weryfikacja i redakcja

Danuta Górska

Danuta Górska. Konsultacja merytoryczna Pszczelarka z ponad 50-letnim stażem. Obecnie na emeryturze, zajmuje się degustacją miodów z pasieki syna oraz sprawdzaniem poprawności merytorycznej artykułów o pszczelarstwie.

Marzena Górska

Marzena Górska. Redakcja Miłośniczka miodu, dietetyki i zdrowego trybu życia. Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Rzeszowskim. Dorastała w otoczeniu uli, a każde wakacje spędzała, pracując przy pasiece.

Kuba Górski

Kuba Górski jest pszczelarzem, technologiem żywności i redaktorem naczelnym portalu Złota Miodownia. Ukończył kierunek technologia żywności i żywienie człowieka na Uniwersytecie Rzeszowskim, a rodziną pasiekę rozwinął z 30 do 120 uli. Specjalizuje się w jakości miodu, organizacji produkcji oraz ekonomicznych aspektach prowadzenia gospodarstwa pszczelarskiego. W redakcji odpowiada za standardy merytoryczne i weryfikację treści dotyczących pszczelarstwa oraz produktów pszczelich.

Opublikuj komentarz